- Mecz się tak ułożył, że Salzburg w pierwszej połowie zepchnął nas do defensywy. Było to też trochę spowodowane ilością widzów na meczu. Żeby lepiej grać musiało zejść z nas ciśnienie i z minuty na minutę było lepiej. Zaczęliśmy tworzyć sytuację, Manu otworzył wynik. Ja poprawiłem i skończyło się na 2:0. Cieszę się, że tak udanie otworzyliśmy stadion. Wszyscy chwalili Stinga, ale dziś było zdecydowanie lepiej – powiedział po meczu Ligi Europy z FC Salzburg, pomocnik Lecha Poznań, Sławomir Peszko. Więcej w LechTV.
Źródło: KKS Lech Poznań – Aktualności